Żaden mecz sam się nie wygra

UKS Sokół '43 Katowice, UKS Dębowianka Dębowiec i MTS As Myszków to rywale ANBUDU MKS-u Będzin w turnieju ćwierćfinałowym mistrzostw Śląska juniorek. - Grupa jak grupa. Uważam, że jest do przejścia - przyznała Nikola Frąckowiak, środkowa naszego zespołu. 


 

O awans do 1/2 finału będzinianki powalczą w drugi weekend stycznia w Katowicach. Gospodarzem turnieju grupy IV będzie UKS Sokół '43, który wcześniej zajął piąte miejsce w grupie I. ANBUD MKS to druga siła grupy II, UKS Dębowianka zwycięzca grupy III, a MTS As to zespół, który w grupie III uplasował się na trzeciej pozycji. - Wszystkie zespoły kojarzymy z poprzednich lat. a Jak prezentują się w tym sezonie? Nie mamy pojęcia. Możemy jedynie się wypowiedzieć na temat drużyny z Myszkowa, ponieważ spotkałyśmy się z nią we wcześniejszym etapie. Myśle, że są duże szanse, abyśmy po tym turnieju cieszyły się z wejścia do półfinału - mówiła środkowa. 

 


Nikola Frąckowiak jest zadowolona z relacji panujących w drużynie. Środkowa chwali sobie zarówno współpracę z trenerem Mateuszem Szczęśniakiem, jak i z koleżankami z boiska. - Poziom treningów jest bardzo dobry. Trener stara się pochodzić do każej z nas indywidualnie i poprawiać nasze błędy. Dużym plusem jest naprawdę fajna atmosfera na treningach. Nauczyłyśmy się, że nic łatwo nie przychodzi, żaden mecz się sam nie wygra i na wszystko trzeba sobie zapracować - przekonywała zawodniczka. 


W pierwszym etapie będzinianki wygrały pięć z ośmiu spotkań, w których zdobyły łącznie 16 punktów. Przodownictwa w grupie ustąpiły jedynie sosnowieckiemu Płomieniowi. - Myślę, że jesteśmy zadowolone z tego wyniku, jednak zawsze mogło być lepiej. W nowym roku chcemy zajść jak najdalej w rozgrywkach, poprawiać błędy i prezentować jak najlepszą formę w meczach - zakończyła siatkarka.