Czas przegranych minie...

Wciąż bez wygranej w sezonie 2019/2020 pozostają siatkarze będzińskiego MKS-u. Siódmą porażkę odnotowali w środę w Szopienicach, gdzie przegrali z GKS-em Katowice 1:3. 


Po przełamanie podopieczni Jakuba Bednaruka pojechali do Katowic. Tam, po wyrównanej grze, nie sprostali GKS-owi, przegrywając w czterech setach (21:25, 25:23, 22:25, 25:27). - Ile to końcówek już w tym sezonie przegraliśmy? Nawet nie liczę… - nie krył rozczarowania trener Bednaruk.


Będzinianie postawili opór faworyzowanym rywalom, choć o mały włos przegraliby również drugą partię. W niej prowadzili już 11:4, by w po kilku minutach… remisować po 17. Na szczęście w końcówce skuteczniejsi okazali się zawodnicy MKS-u, którzy po udanym ataku z przechodzącej piłki Grzegorza Pająka wygrali 25:23. - Błędy wzięły górę. Podaliśmy Katowicom rękę, potem już tak łatwo nie było - rozpamiętywał szkoleniowiec.


Dla „Spidera” był to debiut w będzińskich barwach. - Wynik poszedł w świat, przegraliśmy 1:3, więc nie jestem zadowolony z tego występu. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach zaprezentujemy się efektywniej - podkreślił rozgrywający.


Trzy punkty równie dobrze mogły pojechać do Będzina, co pozostać na Górnym Śląsku. Długie, ciekawe akcji były przeplatane błędami, a wynik falował właściwie w każdym secie.


W dzielnicy Katowic nasz zespół musiał radzić sobie bez, mającego problemy żołądkowe. Rafała Sobańskiego,


GKS Katowice - MKS Będzin 3:1 (25:21, 23:25, 25:22, 27:25)

GKS: Nowakowski (10), Szymański (8), Zniszczoł (5), Firlej (5), Jarosz (23), Szymura (15), Watten (libero) oraz Fijałek, Buchowski (3) i Kwasowski (2)

Trener: Dariusz Daszkiewicz

MKS: Ratajczak (5), Dryja (8), Fayazi (13), Pająk (6), Superlak (5), J. Fornal (14), Potera  (libero) oraz Gunia (1), Buczek, Faryna (18) i Sossenheimer

Trener: Jakub Bednaruk

MVP: Jarosz (GKS)

Widzów: 700