Derby hitem pierwszej rundy!

Podopieczne Mateusza Szczęśniaka szlifują formę przed derbowym hitem pierwszej rundy z Płomieniem Sosnowiec (czwartek, godz. 18.00). Będzinianki, podobnie jak i rywalki zza miedzy, w tym sezonie nie zaznały jeszcze goryczy porażki. 



Sosnowiczanki przewodzą w tabeli z kompletem dziewięciu punktów i imponującym bilansem setów 9:0. Siatkarki Płomienia pokonały kolejno UKS NET Piekary Śląskie, MTS As Myszków i SiKReT Gliwice. - Płomień to zespół osiągający dobre wyniki w różnych kategorach wiekowych i to od wielu lat, więc jego postawa nie jest dla mnie zaskoczeniem. W ubiegłym sezonie nasze kadetki spotkały się z zawodniczkami z Sosnowca dwukrotnie i niestety dwukrotnie przegrały - wspominał Mateusz Szczęśniak, trener drużyny z Będzina.


 

Druga pozycja w grupie należy obecnie do gospodyń czwartkowego starcia, mających o jedno spotkanie rozegrane mniej od sosnowieckiej ekipy. W tym sezonie ANBUD MKS ograł już rówieśniczki z Myszkowa (3:0) i Gliwic (3:1), jednak teraz poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej. - Faworytem spotkania jest drużyna Płomienia, chociażby ze względu na większe doświadczenie. Natomiast moja spisuje się coraz lepiej, a jej mocnym elementem stała się zagrywka. Coraz więcej punktów zdobywamy także blokiem - przyznał szkoleniowiec.

 

Atutem będzinianek może okazać się również kameralna sala gimnastyczna w Szkole Podstawowej nr 1. Jej rozmiary mogą sprawić problem sosnowiczankom, trenującym i grającym na co dzień w hali w Milowicach.