Faryna kluczem, Brazylijczycy wzmocnieniem

- Rafał Faryna może okazać się kluczem Będzina do awansu do strefy medalowej PreZero Grand Prix PLS. W Krakowie był wyróżniającym się zawodnikiem MKS-u - przyznał, przed sobotnim meczem 1/4 finału z GKS-em Katowice, Damian Dacewicz, były szkoleniowiec naszego zespołu, a obecnie komentator Polsatu Sport.

Dwa tygodnie temu obaj ćwierćfinaliści gościli w Krakowie, gdzie w rozgrywkach gr. A katowiczanie zajęli pierwsze miejsce, natomiast dzień później w zmaganiach gr. D siatkarze znad Czarnej Przemszy uplasowali się na drugiej pozycji. - Po tym, co zobaczyłem, stwierdzam, że i jedna, i druga drużyna potrafi grać w tych warunkach. MKS to na pewno Rafał Faryna, prezentujący bardzo dobrą formę we wszystkich spotkaniach eliminacyjnych - ocenił Damian Dacewicz. - Z kolei GKS posiada w składzie Jana Firleja, którego uważam za odkrycie Ligi Letniej. Nominalny rozgrywający błysnął formą, jako przyjmujący i atakujący. Katowice mają trzy opcje w ataku, więc Będzin musi być czujny - dodał komentator. 

W kadrze MKS-u na turniej finałowy doszło do kilku roszad. Sztab trenerski zdecydował o pozostaniu w Będzinie Michała Godlewskiego, Bartosza Gawryszewskiego i Tomasza Kalembki. W ich miejsce powołal Fabio Rodriguesa oraz Jose Ademara Santanę. - To niespodzianka, a zarazem bardzo ciekawy ruch. Myślę, że Brazylijczycy będą ogromnym wzmocnieniem Będzina, oni kochają piasek, u siebie mogą grać na nim codziennie  - zakończył były reprezentant Polski.