Gido Vermeulen: Jesteśmy szczęśliwi!

Reprezentacja Holandii zajęła 8. miejsce w mistrzostwach świata. Czy to milowy krok w kierunku odbudowy siatkarskiej potęgi z lat 90. przez trenera Gido Vermeulena?



Fot. Federation International Volleyball 


Na siatkarskim mundialu "Pomarańczowi" rozegrali osiem spotkań, w tym pięć w pierwszej rundzie, w której sposób na nich znalazła jedynie Kanada (3:0). W pokonanym polu ekipa z Beneluksu pozostawiła za to Brazylię (3:1), Francję (3:2), Egipt (3:1) i Chiny (3:1), zajmując drugie miejsce w tabeli.


W kolejnej rundzie los skojarzył Holendrów z Rosją, Finlandią i Włochami. Tu podopieczni Gido Vermeulena niestety nie mieli wiele do powiedzenia. Przegrana ze Sborną (0:3) przekreśliła ich szanse na awans do trzeciej rundy, choć na pocieszenie pozostała im jeszcze wygrana z Finami (3:1) oraz dobra postawa w trzech setach pożegnalnego spotkania z Italią (1:3). 



- Jesteśmy bardzo szczęśliwi, ponieważ znaleźliśmy się w najlepszej dziesiątce na świecie, a to więcej niż się spodziewaliśmy. Nie da się ukryć, że w ostatnim secie meczu z Włochami moi zawodnicy już wyraźnie czuli trudy tego turnieju - mówił dla FIVB, Gido Vermeulen. - Bardzo się cieszymy, ponieważ w przyszłym roku będziemy współgospodarzami mistrzostw Europy, co oznacza ogromną motywację do dalszej pracy, szansę na rozwój i kolejny krok do przodu - zakończył selekcjoner. 


Reprezentacja Holandii w latach 90. sięgnęła m.in. po wicemistrzostwo świata, cztery medale (w tym złoty) mistrzostw Starego Kontynentu oraz złoto, srebro i brąz Ligi Światowej. Ostatni sukces Holendrzy odnotowali w 2012 roku, triumfując w Lidze Europejskiej.