Gido Vermeulen: Walczyć do końca!

Po czwartej przegranej z rzędu, i zwycięstwie Espadonu Szczecin nad Aluronem Virtu Wartą Zawiercie, będzińscy siatkarze znów znaleźli się w strefie barażowej. - Musimy walczyć do końca - zapowiedział Gido Vermeuelen, trener MKS-u.



W Wielki Piątek będzinianie zamierzali pokusić się o niespodziankę podobną do tej, którą sprawili w ubiegłym sezonie, wygrywając w Jastrzębiu-Zdroju 3:1. Niestety tym razem nie ugrali ani seta. Rywal okazał się bezlitosny. - Jastrzębski Węgiel był zdecydowanie lepszy, przewyższał nas organizacją gry i popełnił mniej błędów. Prezentował szybszą, skuteczniejszą, konsekwentniejszą siatkówkę, dzięki której trzymał nas w dystansie. Mieliśmy ogromne problemy w przyjęciu, gdyż nie radziliśmy sobie z zagrywką - mówił szkoleniowiec.


Dla Holendra było to siódme spotkanie na ławce trenerskiej naszego zespołu. MKS pod jego wygrał trzykrotnie i zdobył łącznie 10 punktów. - Myślę, że to dobry wynik, choć oczywiście mógł być lepszy, ponieważ było nas stać na punkt, dwa więcej. Szkoda, że w meczu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle nie udało nam się doprowadzić do tie-breaka, a w starciu z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie przechylić go na własną korzyść. Czasem brakowało szczęścia, czasem "chłodnej" głowy, choć nie ulega wątpliwości, że te punkty byłyby dla nas zbawienne - analizował selekcjoner reprezentacji Holandii.


Po 28 seriach spotkań będzinianie zajmują trzynaste miejsce w lidze z dorobkiem 29 "oczek". Do dwunastego Espadonu tracą trzy, a jedenastego Aluronu cztery punkty. - Sytuacja jest trudna, jednak musimy myśleć o grze, a nie o tabeli. Nie pozostało nam nic innego, jak ciężko trenować i walczyć do samego końca o poprawę dorobku punktowego, i zajmowanej pozycji - podkreślił trener.


8 kwietnia (godz. 17.30) MKS zagra w Sosnowcu z Asseco Resovią Rzeszów, a 15 z Indykpolem w Olsztynie (godz. 14.45). Żadne z tych spotkań nie będzie transmitowane w telewizji. - Przed nami mecze z kolejnymi drużynami zainteresowanymi grą w najlepszej szóstce, dlatego też absolutnie nie liczymy na taryfę ulgową. One, podobnie jak my, mają swój cel i będą chciały go zrealizować - zakończył Gido Vermeulen