"Gra w podstawie to wyróżnienie"

Nasze juniorki odliczają dni do silnie obsadzonego Turnieju Półfinałowego Mistrzostw Śląska w Bielsku-Białej. - Trenujemy bardzo ciężko i poprawiamy elementy, które w ćwierćfinale nie funkcjonowały najlepiej - przekonywała Klaudia Błanik, przyjmująca będzińskiej drużyny.

 


W 1/4 finału los skojarzył będzinianki z rówieśniczkami z Dębowca, Katowic i Myszkowa. W Szopienicach podopieczne trenera Mateusza Szczęśniaka uznały wyższość tylko tych drugich. - Uważam, że sam turniej poszedł nam dość dobrze. Razem z dziewczynami miałyśmy pewien niedosyt związany z meczem z Sokołem (1:3 - przyp. red.), w którym mogłyśmy ugrać więcej. Pokazałyśmy jednak swoje możliwości w spotkaniach z pozostałymi drużynami, mimo okrojonego składu - mówiła Klaudia Błanik.


W najbliższy weekend poprzeczka zostanie zawieszona znacznie wyżej. W stolicy Podbeskidzia nasze siatkarki zagrają m.in. z drugim i trzecim zespołem z grupy I: Stalą Bielsko-Biała oraz Śrubiarnią Żywiec. Stawkę uzupełni KPKS Halemba, najsłabsza drużyna ze wspomnianej grupy, która zajęła pierwsze miejsce w turnieju ćwierćfinałowym w Rudzie Śląskiej. - Trenujemy bardzo ciężko. Staramy się poprawić elementy, które nie funkcjonowały zbyt skutecznie w ćwierćfinale. Mam nadzieję, że nasz wysiłek przyniesie widoczne efekty - przyznała przyjmująca.


Bieżące rozgrywki ligowe w wykonaniu Klaudii Błanik są bardzo obiecujące. Jej świetna postawa w drużynie kadetek bardzo szybko zaowocowała grą w zespole juniorek i to od pierwszej piłki. - Ten sezon uważam za bardzo udany. Gra z juniorkami w podstawie jest dla mnie dużym wyróżnieniem, dlatego stosuję się do wskazówek trenera Szczęśniaka oraz staram się eliminować błędy, aby udowodnić, że zasługuję na miejsce w pierwszej szóstce - zakończyła zawodniczka.