Maciej Pawliński team managerem!

Maciej Pawliński, po trzyletniej przerwie, powraca do siatkarskiego Będzina, jednak w zupełnie innej roli. Przyjmujący, który w sezonach 2014/2015 i 2015/2016 bronił barw MKS-u, w nadchodzących rozgrywkach będzie pełnił funkcję team managera.



56 spotkań, 422 punkty i jeden z dwóch sezonów rozegrany w roli kapitana. Tak w skrócie zapisałeś się w PlusLigowej historii MKS-u. Teraz czas na jej kolejny rozdział. 


 - Bardzo się cieszę, że wracam do siatkówki, choć już w zupełnie innej roli. W moim wieku (36 lat - przyp. red.), po rocznej przerwie, trudno byłoby prezentować odpowiedni poziom na tak wysokim szczeblu rozgrywkowym. Przede mną nowe wyzwanie, czuję motywację, a zarazem tęsknotę za atmosferą panującą na meczach i całą otoczką wokół siatkówki. Oczywiście jeśli zajdzie taka konieczność, to pomogę chłopakom w treningach, ale skupię się przede wszystkim na działaniach organizacyjnych pierwszego zespołu. 


W minionych miesiącach odpoczywałeś od siatkówki, ale w Twoim życiu osobistym wiele się zmieniło...


 - Ostatni rok poświęciłem życiu prywatnemu, założeniu rodziny. Osiedliłem się w Zagłębiu Dąbrowskim, więc teraz jeszcze mocniej czuję się związany z regionem, w którym wcześniej spędziłem dwa lata. Podczas gry w Będzinie poznałem swoją żonę, dlatego też ten czas wspominam szczególnie wyjątkowo. 


Rafał Faryna, TJ Sanders, Rafał Sobański i Bartosz Schmidt - to zawodnicy, których na pewno zobaczymy w kadrze MKS-u w sezonie 2019/2020. Jak ocenisz pierwsze ruchy transferowe władz naszego klubu?


 - Oceniam je bardzo pozytywnie. Wiedza, którą dysponuje pozwala mi stwierdzić, że w przyszłym sezonie MKS będzie bardzo ciekawym i zrównoważonym zespołem. Wartość dodana tkwi także w osobie charyzmatycznego Jakuba Bednaruka, posiadającego bogaty warsztat trenerski. 


Biuro prasowe 

MKS Będzin S.A.