Pasmo niepowodzeń trwa nadal

MKS Będzin nie sprostał Aluronowi CMC Warcie Zawiercie. W poniedziałek w Sosnowcu zespół z Jury Krakowsko-Częstochowskiej wygrał 3:1.


Spotkanie zakończyło się tak, jak trzy poprzednie, czyli porażką będzinian do 17. W czwartym secie emocji było jak na lekarstwo, a przyjezdni od początku do końca nadawali ton grze. 


Zupełnie inaczej było tuż po rozpoczęciu spotkania, kiedy to będzinianie dyktowali przebieg boiskowych wydarzeń. Świetna gra w polu serwisowym (cztery asy) przyczyniła się do przekonującego zwycięstwa (25:19).


Na pogrom zanosiło w drugiej partii, w której MKS wygrywał już 9:4, jednak w jego szeregi wkradły się błędy. Dotknięcia siatki czy autowe ataki dały szansę Aluronowi, obejmującemu prowadzenie (19:18) w końcówce w seta. Dalej gra toczyła się właściwie punkt za punkt, a zwycięsko wyszli z niej goście (25:23).


Trzecia odsłona miała inny przebieg, choć zakończyła się takim samym wynikiem (25:23), jak poprzednia. Tym razem żadna z drużyn nie uzyskala jednak wyższej niż dwupunktowej przewagi. Lepiej zaczął MKS (2:0), lecz w końcówce znów na fali wznoszącej znaleźli się przyjezdni (21:19). 


Najwięcej punktów dla będzinian (22) zdobył Rafał Faryna. W zespole gości ciężar gry w ofensywie spoczywał na barkach Mateusza Malinowskiego (18). Statuetkę MVP otrzymał rozgrywający Aluronu, Maximilliano Cavanna


MKS Będzin – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3 (25:19, 23:25, 23:25, 17:25)

MKS: Sobański (15), Ratajczak (2), Kalembka (7), Thiago (3), Faryna (22), Santana (15), Gregorowicz (libero) oraz Makowski (2), Gawryszewski (1), Bobrowski (1), Schmidt (5), Godlewski i Teklak.
Aluron: Niemiec  (9), Malinowski (18), Flavio (7), Cavanna (3), Halaba (10), Orczyk, Żurek (libero) oraz Gjorgiev, Depowski (1), Bociek (2) i Muagututia (12).