Porażki potrafią motywować! [WYWIAD]


Rafał Faryna coraz głośniej puka do podstawowej szóstki MKS-u Będzin i ma nadzieję, że kolejną szansę dostanie w sobotnim meczu wyjazdowym z Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. - Chcemy wygrać za trzy punkty, by odskoczyć od naszych sąsiadów w tabeli - mówił skrzydłowy.


Beniaminek z Zawiercia jest ostatnio na fali wznoszącej, nie będzie łatwo wygrać w jego hali. Jaki macie pomysł na to spotkanie?


Rafał Faryna: - O szczegółach, taktyce nie mogę za bardzo mówić, ale na pewno wyjdziemy na parkiet wiedząc doskonale, co mamy robić i jak grać, by wygrać. Zagramy w Zawierciu niezwykle zmotywowani, gdyż ostatnie porażki bardzo mocno nas zmobilizowały do ciężkiej pracy. W końcu musimy zagrać na swoim poziomie, a przy okazji udowodnić naszym kibicom, że potrafimy grać w siatkówkę.


Derby Zagłębia Dąbrowskiego to także dodatkowa presja dla obu drużyn. Jak sobie z nią radzicie?


- Ja nie odczuwam żadnej presji, nie denerwuję się przed żadnym spotkaniem. To dla mnie normalny mecz ligowy, jak każdy inny. Natomiast wiem, że dla naszych kibiców to będzie prestiżowa gra. Im szczególnie zależy na naszym zwycięstwie.


Kibice czekają na wasze przełamanie, gdyż sytuacja w tabeli robi się niezbyt ciekawa. A liga w tym sezonie nie wybacza, aż cztery ostatnie zespoły będą zaangażowane w walkę o uniknięcie degradacji.


- Oczywiście, potrzebujemy punktów, każdy jest na wagę złota. Mamy dziesięć punktów, podobnie jak Aluron i Łuczniczka. Chcemy zdobyć w sobotę kolejne trzy, by awansować w tabeli. W Zawierciu bardzo liczymy na wsparcie naszych niezawodnych kibiców, którzy są z nami na dobre i złe.