Przypomnieć smak zwycięstwa

Siatkarze MKS-u porażkom mówią dość i z wielką wiarą w trzy punkty przygotowują się do poniedziałkowego starcia z drużyną z Katowic. - Potrzebny jest impuls w postaci zwycięstwa, który nas napędzi i pozwoli odzyskać pewność siebie - podkreślił Adrian Buchowski, przyjmujący naszego zespołu.



Za ekipą znad Czarnej Przemszy seria pięciu (trzech domowych i dwóch wyjazdowych) przegranych spotkań, będąca przyczyną spadku na 14. miejsce w tabeli (5) pkt. - Przegrywanie nie jest przyjemne, jednak w naszej grze ciągle czegoś brakuje, pękamy w ważnych momentach, w których powinniśmy zachowywać spokój... Mimo to utrzymujemy dobrą atmosferę w szatni, skupiamy się na ciężkiej pracy, poprawie wszystkich elementów i jak najlepszym przygotowaniu do każdego kolejnego meczu - mówił przyjmujący.



Po wyjazdowych grach z Cerradem Czarnymi Radom i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, MKS wraca do Sosnowca, gdzie 10 grudnia podejmie rywala zza miedzy. Bilans dotychczasowych gier naszej drużyny z "GieKSą" nie przemawia na korzyść żadnej ze stron. W sezonie 2016/2017 dwukrotnie lepsi okazywali się będzinianie, natomiast w poprzednich rozgrywkach z dwóch zwycięstw cieszyli się zawodnicy Piotra Gruszki


- GKS to mocny zgrany, i ciągle rozwijający się zespół, który w tym sezonie nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości. Spodziewamy się, że w Sosnowcu postawi opór, ale my wyjdziemy na boisko ze świadomością przełamania złej passy i zdobycia trzech punktów. Musimy przypomnieć sobie smak zwycięstwa - zakończył Adrian Buchowski