Sentyment, ale nie na boisku

- Choć były wzloty i upadki, to czas spędzony w Asseco Resovii Rzeszów wspominam bardzo miło. Na boisku sentymentów jednak nie będzie - mówił, przed sparingowym dwumeczem z ekipą z Podkarpacia, Dawid Dryja, środkowy MKS-u.

 

 

W hali na Podpromiu 27-letni zawodnik rozegrał pięć ostatnich sezonów. W tym czasie wywalczył z "Pasami" srebrny medal Ligi Mistrzów oraz mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski, a jutro po raz pierwszy wystąpi przeciwko swojemu byłemu zespołowi. - Resovia Rzeszów to klub stawiający sobie najwyższe cele. Uważam, że jest to bardzo dobry przeciwnik do grania, na tle którego chcemy zaprezentować się jak najlepiej i oczywiście wygrać - powiedzial Dawid Dryja.

 

Za naszą drużyną siedem gier kontrolnych. Ostatnie dwie odbyły się w Lubinie, gdzie podczas V Memoriału Jana Rutyńskiego będzinianie najpierw ulegli Jastrzębskiemu Węglowi 1:3, a następnie ograli Visłę Bydgoszcz 3:0. - Ogólnie nasza gra wygląda dobrze, choć są jeszcze takie elementy, w których się gubimy i przydarzają nam się przestoje. Na pewno atmosfera sprzyja ciężkiej pracy i jeśli każdy z nas dołoży od siebie ciut więcej, to z całości będziemy zadowoleni - zakończył środkowy.