Szczęśliwy z powołania

Vital Heynen powołał szeroką, 26-osobową kadrę na Ligę Narodów. Nowy selekcjoner biało-czerwonych dodatkowo zaprosił na zgrupowanie reprezentacji Łukasza Kozuba, rozgrywającego będzińskiego klubu i aktualnego mistrza świata juniorów. - To dla mnie ogromne wyróżnienie. Jestem szczęśliwy z tego powodu - mówił oficjalnej stronie MKS-u Będzin 20-letni rozgrywający.



Byłeś zaskoczony powołaniem, czy też spodziewałeś się tej nominacji?


- Mówiąc szczerze, to nie spodziewałem się tego. Trener Vital Heynen zadzwonił do mnie i rozmawialiśmy o tej sprawie. Powiedział mi, że jest taki pomysł, bym potrenował z kadrą, pokazał swoją grę, udowodnił swoją wartość. To dla mnie ogromne wyróżnienie. Jestem szczęśliwy z tego powodu.


Jaki będziesz miał status na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Spale? Jesteś pełnowartościowym kadrowiczem, czy też tylko zawodnikiem dochodzącym?


- Na pewno jest tak, że jestem w szerokiej kadrze, ale już nie w ścisłej na Ligę Narodów. Nie znam jeszcze szczegółów tej sprawy, nie znam dokładnie terminarza pierwszego zgrupowania. Ale na pewno będzie kontakt ze strony PZPS-u i dowiem się wszystkiego. Cieszę się, że trener Heynen mnie docenił, dał mi szansę.


MKS Będzin zakończył sezon PusLigi na 13. miejscu. Niedosyt czy też zadowolenie, że utrzymaliście się w rozgrywkach?


- Na pewno jest niedosyt, bo można było osiągnąć więcej, zająć wyższą lokatę. Mieliśmy swoje problemy, przede wszystkim nie ustabilizowaliśmy swojej gry. Ale trzeba się cieszyć, że ten sezon zakończyliśmy na trzynastym miejscu i nie musieliśmy grać w barażach z Częstochową.


Opinie fachowców na temat MKS-u Będzin są jednak takie, że wasz potencjał sportowy pozwalał myśleć o wyższej lokacie, niż trzynasta...


- Zgadzam się, że mieliśmy potencjał na lepsze miejsce. W tabeli blisko byliśmy Stoczni Szczecin, niewiele brakowało, by w ostatecznym rozrachunku znaleźć się wyżej. W zeszłym sezonie byliśmy na jedenastym miejscu, teraz nie udało się jednak poprawić tej lokaty. Mam nadzieję, że w przyszłym zagramy na miarę naszego potencjału.