Ugrali seta z Resovią

Siatkarze z Rzeszowa zrewanżowali się naszemu zespołowi za porażkę z pierwszej rundy fazy zasadniczej. Asseco Resovia wygrała w Sosnowcu 3:1, choć pierwszy set padł łupem będzińskiego MKS-u.

 


W premierowej partii z rewelacyjnej strony zaprezentował się Lincoln Williams, zdobywca 12 punktów, prowadząc MKS do zwycięstwa 25:22. Co ciekawe, Australijczyk w tej części spotkania zdobył tyle samo "oczek", co cały rzeszowski team.

 

O kolejnych dwóch setach można powiedzieć tylko tyle, że się odbyły. W nich warunki gry dyktowały "Pasy", których siłą napędową był francuski przyjmujący, Thibault Rossard.  Rzeszowianie zwcyciężali dwukrotnie do 15, obejmując prowadzenie w meczu 2:1.

 

 

Przy stanie 15:12 dla MKS-u w czwartej odsłonie wydawało się, że o losach końcowych tego pojedynku zadecyduje tie-break. Goście zdołali jednak odrobić straty, mając w końcówce dwie piłki setowe (24:22). Druga okazała się być ostatnią, a po udanym zagraniu Rafała Buszka przyjezdni wznieśli ręce w geście triumfu.

 

Dzięki wygranej Asseco awansowało na 10. miejsce w tabeli (17 pkt). Będzinianie pozostali na trzynastej pozycji (6). 

 

MKS Będzin – Asseco Resovia Rzeszów 1:3 (25:22, 15:25, 15:25, 23:25)

MKS: Williams (15), Peszko (9), Langlois (9), Ratajczak (8), Buchowski (3), Tichacek (1), Potera (libero) oraz Fornal (2), Faryna (7), T. Kowalski

Trener: Emil Siewiorek
Resovia: Rossard (20), Buszek (13), Schulz (11), Możdżonek (7), Smith (6), Kozub (4), Masłowski (libero) oraz Perłowski

Trener: Alar Rikberg

MVP: Rossard (Asseco Resovia)

Sędziowali: Paweł Burkiewicz, Tomasz Fils (obaj Kraków)
Widzów: 1000.