W Olsztynie o pietruszkę

- Chcemy w Olsztynie zagrać dobre spotkanie! - zapowiedział ostatnio Bartłomiej Grzechnik. Środkowy MKS-u Będzin uważa, że w niedzielę w stolicy Warmii i Mazur (godz. 14:45) jego zespół jest w stanie odebrać punkty Indykpolowi AZS, walczącemu o miejsce w czołowej szóstce.


 

Jadą po... niespodziankę!

 

Będzinianie w historii PlusLigi mierzyli się z Akademikami siedem razy i potrafili wygrać trzy mecze. Ta sztuka nie udała im się jednak w Olsztynie, gdzie w niedzielę hala Urania ma być wypełniona do ostatniego miejsca. Wiadomo - olsztynianie walczą o wysoką stawkę, natomiast dla MKS-u to gra o przysłowiową nać pietruszki. Drużyna Gido Vermeulena skupia się przede wszystkim na meczach o miejsce 13., rozpoczynającymi się już w najbliższą środę. Nie oznacza to jednak, że spotkanie w krainie tysiąca jezior zostanie kompletnie odpuszczone. - W niedzielę chcemy powalczyć, sprawić niespodziankę. Indykpol, który walczy o szóstkę, nie może liczyć na taryfę ulgową z naszej strony - zadeklarował wspomniany Bartłomiej Grzechnik.

 

W pierwszej rundzie, w przedsylwestrowym meczu, MKS Będzin wygrał w dobrym stylu 3:1. 20 punktów zdobył wówczas Marcin Waliński i to był najlepszy wynik punktowy w zespole gospodarzy. Najlepszy wynik w całym spotkaniu był z kolei zasługą Jana Hadravy (23), z którym będzie musiał sobie jakoś poradzić będziński blok.

 

Gospodarze pod presją

 

Olsztynianie zagrają pod presją, tylko wygrana za trzy punkty pozwoli im spokojnie czekać na wyniki spotkań ich rywali w walce o szóstkę. Klubowi działacze zaczęli już kompletować drużynę na nowy sezon i ogłosili, że nowy kontrakt podpisał Robbert Andringa. Holenderski przyjmujący w ostatnim meczu z GKS-em Katowice zdobył 17 punktów, przekonując trenera i działaczy, Że warto w niego inwestować.

 

- Nie możemy liczyć na to, że nasi rywale potracą punkty. Chcemy wygrać z Będzinem i dlatego bardzo potrzebna jest nam pomoc naszych kibiców. Zapraszam ich do naszej hali, bardzo liczymy na głośny doping! - mówił z kolei kilka dni wcześniej Belg Tomas Rousseaux, przyjmujący rywali.

 

Po 29 kolejkach Indykpol zajmuje 6. miejsce z dorobkiem 54 punktów (18 wygranych, 11 porażek. Z kolei MKS  znajduje się na 13. pozycji ,mając 29 punktów (10,19). W pierwszej rundzie w Sosnowcu będzinianie wygrali 3:1.


PRZEDMECZOWE STATYSTYKI - KLIKNIJ TUTAJ
 

Kadra Indykpolu:

 

Rozgrywający: Paweł Woicki (kapitan), Łukasz Makowski

Atakujący: Jan Hadrava (Czechy), Mateusz Kańczok

Środkowi: Daniel Pliński, Miłosz Zniszczoł, Jakub Kochanowski

Przyjmujący: Robbert Andringa (Holandia), Blake Scheerhorn (Kanada), Adrian Buchowski, Tomas Rousseaux (Belgia)

Libero: Michał Żurek, Jakub Zabłocki

Trener: Roberto Santilli (Włochy)

 

Kadra MKS-u:

 

Rozgrywający: Jonah Seif (USA), Łukasz Kozub

Atakujący: Rafael Araujo (Brazylia), Rafał Faryna

Środkowi: Artur Ratajczak (kapitan), Mateusz Kowalski, Bartłomiej Grzechnik, Mateusz Przybyła, Grzegorz Łata

Przyjmujący: Marcin Waliński, Jan Klobucar (Słowenia), Zlatan Jordanow (Bułgaria), Jakub Peszko

Libero: Michał Potera, Szymon Gregorowicz

Trener: Gido Vermeulen (Holandia)

 

Sędziowie: Maciej Twardowski (Radom) i Magdalena Niewiarowska (Warszawa)

Komisarz: Grzegorz Szewczyk (Warszawa)

Kwalifikator: Sylwester Strzylak (Radom).