Zadomowiony w polu zagrywki

W niedzielnych eliminacjach Pre Zero GrandPrix PLS Szymon Gregorowicz na dobre zadomowił się za linią końcową boiska. Wykonał łącznie aż 61 zagrywek, czyli niemal dwa razy więcej niż kolejni najczęściej zagrywający zawodnicy naszej drużyny, Rafał Faryna i Kacper Bobrowski (po 31).


Szymon zakończył turniej w Krakowie z dorobkiem sześciu asów. Cztery z nich posłał Stali, a dwa Jastrzębskiemu Węglowi. W samym starciu z ekipą z Górnego Śląska serwował 25 razy. – W ten sposób mogłem utrudniać zadanie w przyjęciu przeciwnikom, a jednocześnie wykazać się w obronie. Na skrzydłach mieliśmy bardzo dobrych wykonawców, co dodatkowo napędzało mnie do jeszcze lepszej gry w obronie – przyznał zawodnik.


26-latek zagrywał, przyjmował, bronił, atakował, ale też rozgrywał. Był wszędzie. - Czułem się bardzo fajnie, gdy chłopaki kończyli piłki z moich wystaw, to sprawiało mi to ogromną radość. Myślę, że nasza gra mogła się podobać - mówił libero.


Szymon Gregorowicz grywa na plaży w przerwie między sezonami halowymi, dlatego też wieść o PreZero Grand Prix przyjął z zadowoleniem. – Formułę turnieju oceniam na bardzo duży plus. Sama organizacja tego przedsięwzięcia była fantastyczna. Doping kibiców, oprawa muzyczna, spiker to wszystko powodowało, że poczuliśmy atmosferę z meczów halowych. Rewelacyjna sprawa – zakończył siatkarz.